Unia wiceliderem czwartej ligi
Dwie wygrane i dwie porażki – tak przedstawia się bilans trzeciego sierpniowego weekendu w wykonaniu tarnowskich drużyn występujących w seniorskich ligach piłki nożnej mężczyzn.
Weekend rozpoczął się dobrze dla tarnowskiego futbolu. W piątkowym meczu czwartej ligi, grająca na stadionie przy ul. Czerwonych Klonów, Unia Tarnów pokonała bowiem 2-1 (0-0) Lubań Maniowy. Na pierwszą bramkę kibice czekali do 47 min, kiedy drugi raz w tym sezonie na listę strzelców wpisał się Deleme Shegun. W 61 min prowadzenie „Jaskółek” podwyższył inny Nigeryjczyk, Chiichii Caleb Onuorah, dla którego również było to drugie trafienie w obecnych rozgrywkach. Wynik spotkania ustalił w 74 min, przebywający na boisku od niespełna kwadransa, Jarosław Potoniec. Po dwóch kolejkach Unia zajmuje w tabeli drugie miejsce, jedynie gorszą różnicą bramek ustępując pola liderowi, Cracovii II.
Gorzej powiodło się, grającej również przed swoimi kibicami, Tarnovii, która w spotkaniu drugiej kolejki wschodniej grupy piątej ligi przegrała 1-2 (0-1) z Dąbrovią Dąbrowa Tarnowska. Beniaminek objął prowadzenie w 44 min po strzale Alberta Stolarza. Ten sam zawodnik, w 49 min zdobył drugiego gola dla przyjezdnych. Autorem honorowej bramki dla naszego zespołu był w 75 min Wojciech Gucwa. Tarnovia zajmuje aktualnie jedenaste miejsce w tabeli.
Nieudanie zainaugurowali sezon występujący w klasie okręgowej piłkarze rezerw Unii Tarnów. W meczu rozegranym na boisku w Woli Rzędzińskiej ulegli oni Ikarowi Odporyszów 0-4 (0-2). Hat-trick w tym spotkaniu zaliczył Dominik Retel, trafiając między słupki w 25, 49 i 74 min. Czwartą, a chronologicznie drugą, bramkę dla gości zdobył w 37 min Adrian Chłoń.
Zupełnie inne nastroje po pierwszym meczu swoich ulubieńców mają kibice drugiej drużyny Tarnovii. Beniaminek klasy „A” w pierwszym meczu pokonał na wyjeździe Ciężkowiankę Ciężkowice 4-0 (3-0). Do przerwy wszystkie trzy bramki zdobył Dawid Zieliński, pokonując miejscowego bramkarza w 7, 30 i 42 min. Autorem czwartego gola był w 49 min, wprowadzony na boisko po przerwie Przemysław Pasek.
(sm)




