TARNÓW / Turystyka / Szkice Tarnowa / Pierwszy klasztor Bernardynów

Pierwszy klasztor Bernardynów

bernardynis

Niemal na końcu ulicy Bernardyńskiej wznosi się sporych rozmiarów budowla o zwieńczonej trójkątnym naczółkiem klasycystycznej zachodniej fasadzie. Gdy jednak podejdziemy do owej budowli od strony wschodniej wyrośnie nad nami zamknięte trójbocznie kościelne prezbiterium o podpartych masywnymi uskokowymi szkarpami ścianach i strzelistych ostrołukowych, zamurowanych częściowo oknach. Teraz dopiero uświadamiamy sobie, że oto mamy przed sobą coś, co było niegdyś okazałą gotycką świątynią.

bernardyni

Nie koniec jednak na tym. Po drugiej bowiem stronie ulicy, vis-a-vis niegdysiejszego kościoła stoi piętrowy, wyglądający na klasycystyczny budynek z umieszczoną w jego naczółku datą: 1823. Za nim zaś, po południowej jego stronie ciągnie się wysoki na kilka metrów ceglany mur obronny z widocznymi zarysami zamurowanych strzelnic i gniazdami belek ganków straży. Podobny mur znajduje się też po północnej stronie dawnego kościoła. Wyjaśnić teraz wypada, że obie wspomniane budowle oraz odcinki murów są zachowanymi częściami składowymi pierwszego założenia tarnowskiego klasztoru Bernardynów z drugiej połowy XV wieku.

W Tarnowie bernardyni pojawili się już przed 1459 rokiem. Sprowadził ich do miasta ówczesny jego właściciel, wojewoda krakowski Jan Amor z Tarnowa, ojciec hetmana Jana Tarnowskiego. On też wraz z swym bratem Janem Rafałem, kanonikiem łęczyckim ufundował dla nich drewniany zrazu, usytuowany w pobliżu bramy Pilzneńskiej klasztorek, który dziesięć lat później zastąpił murowanym już, warownym zespołem klasztornym, składającym się z okazałego, jednonawowego kościoła pod wezwaniem Matki Boskiej Śnieżnej, trzech piętrowych skrzydeł klasztornych obejmujących niewielki wirydarz, oraz budynków gospodarczych. Wszystko to opasane zostało murem obronnym z bramą wjazdową i furtami. Po 1530 roku tak uformowany klasztor umocnił jeszcze hetman Jan Tarnowski. Licząc się z zagrożeniem tureckim po jego wschodniej stronie zbudował odkryte niedawno fortyfikacje w postaci dwóch bastei połączonych z klasztorem podziemnymi korytarzami, ubezpieczonymi fosą oraz ziemnymi nasypami. Dzięki temu przetrwał on w niezmienionym kształcie do około 1820 roku pomimo, że już w roku 1786 na polecenie władz austriackich został opuszczony przez bernardynów, których przeniesiono do znajdujących się w pobliżu zabudowań skasowanego zgromadzenia bernardynek.

W latach 1823-1825 cały zespół klasztorny uległ znacznym przekształceniom, a dzieła obronne hetmana Tarnowskiego całkowitej likwidacji. Zburzono wtedy boczne skrzydła mieszkalne klasztoru, w miejsce których poprowadzono wschodni odcinek ulicy Bernardyńskiej, gotycki kościół Matki Boskiej Śnieżnej przekształcono w klasycystyczną siedzibę sądów szlacheckich (Forum Nobilium). Natomiast także przebudowane w duchu klasycystycznym południowe skrzydło klasztoru od 1823 roku do początków XX wieku służyło jako miejski areszt.