TARNÓW / Sport / Aktualności sportowe / Udany początek roku siatkarek Grupy Azoty PWSZ

Udany początek roku siatkarek Grupy Azoty PWSZ

Udany początek roku siatkarek Grupy Azoty PWSZ

Bardzo udanie weszły w Nowy Rok pierwszoligowe siatkarki Grupy Azoty PWSZ Tarnów. W rozgrywanym przed własną publicznością spotkaniu tarnowianki pokonały w sobotę 3-1 (25-16, 12-25, 25-14, 25-14) Uni Opole. Wygrana ta dała im awans na ósme miejsce w tabeli, przy czym od zajmującej piątą lokatę ekipy AZS Politechniki Śląskiej Gliwice, nasz zespół dzieli zaledwie jeden punkt. Najlepszą zawodniczką sobotniego meczu wybrana została rozgrywająca Grupy Azoty PWSZ, Aleksandra Stachowicz.

Pierwszy set od początku przebiegał pod dyktando gospodyń, które po punktowym bloku Magdaleny Szabó objęły prowadzenie 4-0. Chwilę później opolanki dwukrotnie nie poradziły sobie z zagrywkami tej zawodniczki i przewaga podopiecznych trenera Michała Betlei wzrosła do sześciu punktów (8-2). Kolejne fragmenty seta należały do przyjezdnych. Szybko zmniejszyły one dzielący oba zespoły dystans i po zablokowanym ataku Magdaleny Szabó przegrywały tylko 10-11. Chwilę później na tablicy pojawił się wynik 13-12 i na tym zakończyły się emocje w pierwszym secie. Po autowym ataku rywalek, tarnowianki szybko odskoczyły na cztery punkty (16-12), utrzymując tę przewagę do stanu 20-16. Potem zdobyły pięć punktów z rzędu, a pierwszą partię zakończył autowy atak Darii Dąbrowskiej.

Początek drugiej partii również zapowiadał łatwe zwycięstwo tarnowianek, które po bloku Mai Grodzkiej wygrywały 3-0. Przy wyniku 5-3 inicjatywa przeszła jednak w ręce siatkarek z Opola, których grą bardzo mądrze kierowała debiutująca w zespole reprezentantka Portoryko, Jennifer Nogueras. Po zablokowanym ataku Pauliny Głaz na tablicy pojawił się wynik 5-7 i Michał Betleja poprosił o przerwę w grze.  Nie przyniosła ona jednak oczekiwanych skutków i chwilę później siatkarki Grupy Azoty PWSZ przegrywały już 6-13. Obrazu wydarzeń na boisku nie zmieniły także zmiany dokonane przez tarnowskiego szkoleniowca (m.in. na boisku pojawiła się debiutująca w ekipie z Tarnowa, Dominika Minicz) i set zakończył się bardzo wysoką wygraną zespołu z Opola.

Trzeci set, niejako tradycyjnie tego dnia, rozpoczął się od zdecydowanego prowadzenia tarnowianek. Co prawda pierwszy punkt zdobyła w nim Natalia Strózik, ataki Mai Grodzkiej, Sabiny Podlasek i Magdaleny Szabó doprowadziły jednak do wyniku 6-1. Po nieudanej zagrywce rywalek, siatkarki Grupy Azoty PWSZ wygrywały 12-6, chwilę potem po błędzie technicznym opolanek ich przewaga wzrosła do dziesięciu „oczek” (16-6). Do końca seta utrzymywało się już oscylujące w tych granicach prowadzenie gospodyń. Przy wyniku 24-12 zespół z Opola obronił dwie piłki setowe, atak z lewego skrzydła Pauliny Głaz był już jednak skuteczny.

Czwarta, ostatnia jak się później okazało, partia tego pojedynku znów była jednostronnym widowiskiem. Tak jak w trzecim secie, po ataku Mai Grodzkiej podopieczne trenera Michała Betlei objęły w niej prowadzenie 6-1. Po akcji Pauliny Głaz było natomiast 10-3 i trener przyjezdnych poprosił o drugą już w tej części meczu przerwę. Po niej opolanki zmniejszyły straty do pięciu punktów (11-6), as serwisowy Magdaleny Pytel doprowadził jednak do wyniku 14-6. Kolejny zryw siatkarek Uni Opole pozwolił im na zbliżenie się do gospodyń na cztery „oczka” (15-11), ale po punktowym bloku Pauliny Głaz było 21-12. Ta sama zawodniczka doprowadziła asem serwisowym do meczbola. Spotkanie zakończyła natomiast… libero tarnowskiego zespołu, Paulina Filipowicz; przyjęta przez nią piłka wpadła w boisko po drugiej stronie siatki.

Grupa Azoty PWSZ: Maja Grodzka, Magdalena Szabó, Magdalena Pytel, Paulina Głaz, Sabina Podlasek, Aleksandra Stachowicz, Paulina Filipowicz (libero) oraz Maja Bodzęta, Izabela Matyszczak, Dominika Minicz, Adrianna Sobczak.

(sm)

ZOBACZ GALERIĘ ZDJĘĆ

Znaczniki