TARNÓW / Miasto / Aktualności tarnowskie / Nienawiść widać wiosną ROZMOWA

Nienawiść widać wiosną ROZMOWA

Nienawiść widać wiosną ROZMOWA

W tarnowskim sądzie zapadł wyrok, skazujący na prace społeczne dwójkę nastolatków, którzy na budynku fundacji AntySchematy 2, propagującej tolerancję i wielokulturowość, namalowali antysemickie symbole i napisy. Sąd uznał ich czyn za nawoływanie do nienawiści na tle różnic narodowościowych i wyznaniowych. Wyrok jest nieprawomocny.

 

Z Tomaszem Malcem, nauczycielem, prezesem fundacji AntySchematy 2, oskarżycielem posiłkowym w procesie, rozmawia Daniela Motak

To pierwszy w Tarnowie wyrok skazujący za mowę nienawiści. Czuje Pan satysfakcję?

To mały sukces fundacji Antyschematy2, proszę jednak pamiętać, że wyrok nie jest prawomocny. Trudno też o nadzieję, że takie zachowania się nie powtórzą. Jestem nauczycielem, od lat uczę podczas wiedzy o społeczeństwie i historii o zakazanych symbolach. Wszyscy przecież wiedzą, czym jest swastyka, a na murach polskich miast wciąż jest jej dużo.

Mamy w Tarnowie problem z mową nienawiści?

Mamy poważny problem, ale nie chcemy tego widzieć. Każda przekreślona gwiazda Dawida jest mową nienawiści. Niestety, jeżeli polskie władze wycofują podręcznik dla funkcjonariuszy policji, identyfikujący zakazane symbole i mowę nienawiści, a organizacje wprost odwołujące się do skrajnych, radykalnych, nacjonalistycznych tradycji są utwierdzane w swojej legalności, nie możemy zarzucać autorom tych zachowań działania niezgodnego z prawem. Oni nazywają siebie patriotami. Ja patriotyzm widzę inaczej – uważam, że powinien się opierać na tolerancji. Przecież nigdy nie było tak, że nasz kraj był jednonarodowy.

Kto jest najczęściej na celowniku sięgających po mowę nienawiści?

Żydzi, Romowie. Ostatnio najbardziej znienawidzeni są imigranci, choć w Polsce imigranckich rodzin wciąż jest niewiele. Proszę przede wszystkim pamiętać, że mamy w Tarnowie i w regionie tarnowskim miejsca martyrologii Żydów. Od marca do października przyjeżdżają do nas wycieczki….

a ich uczestnicy widzą napisy na murach…

Oczywiście. I pytają, dlaczego? Czy to się powtarza? Najbardziej widać to wiosną, gdy rozpoczyna się sezon piłkarski, bo mowa nienawiści łączy się z kibicowskimi, czy raczej – kibolskimi - środowiskami…

Jak temu zaradzić?

Absolutnym brakiem pobłażania, edukacją, surowymi karami. W takim przypadku jak ten, którym zajął się sąd, sprawcy mogliby pracować na rzecz mniejszości etnicznych, albo przy cmentarzu żydowskim w Tarnowie.

To nie był pierwszy atak na fundację. W 2015 roku ktoś skradł fragment Tory – mezuzę – z Waszych drzwi. Wierzy Pan, że przekaz AntySchematów2 o wielokulturowości, tolerancji i otwartości ma szansę powodzenia?

Gdybym się zniechęcił, to ktoś mógłby powiedzieć, że nasza fundacja jest niepoważna i nie ma swojego celu. Jest ciężko, ale każdy mały sukces jest na wagę złota.

Znaczniki

Archiwalne